Pod znakiem błyskawicy

Odkąd zostałem burmistrzem, staram się nie eksponować swoich poglądów. I chyba mi się to udaje, bo jedni mają mi za złe, że podejmowałem pana Prezydenta, a inni nazywają lewakiem. Dzieje się tak, ponieważ podpisując kolejny kontrakt z mieszkańcami naszego Miasta, chciałem i nadal chcę reprezentować ich wszystkich, bez względu na to, co komu w duszy gra.

Czytaj dalej