Między dżumą i cholerą

Czasami stajemy przed takim wyborem, gdzie żadna z opcji nie sprawi nam zadowolenia.

Nie powiem, żebym czuł się z tym dobrze, bo wcale mi się nie uśmiecha, być dla kogoś dżumą lub cholerą, ale deklarację pana Ireneusza Żurawskiego, że odda swój głos na mnie, niestety w tych kategoriach trzeba traktować i nie doszukiwać się, że ktoś z kimś się ułożył. Ktoś po prostu zapewne wybrał pomiędzy dwoma – mało sympatycznymi dla niego postaciami.

Ot cała filozofia.

4 myśli w temacie “Między dżumą i cholerą

    • Jeżeli niemądre oklepane zdanie, że winny sie tłumaczy było zwyczajową prawdą, a nie powtarzaną historycznie półprawdą a czasami prawdą a czasami kłamstwem, to pani zwierzyńska tak duzo się tłumaczyła za siebie i rodzinę, że ona i jej klan musieliby być baaardzo winni. Przepraszam ale lepiej napisać “cosik” mądrzejszego niż proste “winny się tłumaczy” lub dodać jakiś komentarz logiczno-faktyczny lub chocby intuicyjn-przypuszczający, bo głupio jest tak palnąć tylko winny sie tłumaczy, bo to tylko takie, przepraszam, chlapanie dziobem. Więcej czegoś twórczego drogi ojojoj

  1. Ktoś kiedyś powiedział “Gdyby H. najechał piekło udzieliłbym najlepszych rekomendacji Lucyferowi” ani jeden ani drugi Lucyferem czy H. ale w gorszych sytuacjach ludzie popierali swoich niedawnych konkurentów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *