Czym żyły samorządy w 2023 r.?

Przeczytasz w:5 min., 19 s.

Polska Agencja Prasowa w w dziale dotyczącym samorządów opublikowała artykuł pod tytułem “Tym żyły samorządy w 2023 roku”. Rzeczywiście, tekst przedstawia najważniejsze zagadnienia z ubiegłego roku, z którymi przyszło się zmagać w gminach. Natomiast w różnych miejscach waga poszczególnych problemów była nie taka sama.

Dystrybucja węgla

W związku z kryzysem energetycznym, który był następstwem wojny na Ukrainie, radykalnie wzrosły ceny paliw, w tym węgla, a co gorsza – zaczęło ich brakować na rynku. W połowie roku ktoś wpadł na pomysł, że przecież jest coś takiego jak samorząd, który doskonale poradził sobie już i z epidemią, i z uchodźcami, i radzi sobie z innymi plagami, więc dlaczego nie miałby zająć się sprzedażą węgla, choć nigdy tego do tej pory nie robił. Co więcej w Polsce od dawien dawna istnieje dobrze rozwinięta sieć sprzedaży tego paliwa. Niektórzy już nie pamiętają, że nasz Kraj swego czasu był czołowym producentem i eksporterem węgla na świecie.

Efekt był taki, że gminy wzięły na siebie zakontraktowanie węgla, jego transport i dystrybucję, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Również związanymi z ryzykiem, że na przykład zamówią za dużo węgla i zostaną z nim na placu. W Złotoryi dogadaliśmy się z trzema lokalnymi składami opałowymi, które w naszym imieniu węgiel sprzedawały. W sumie po sezonie zostaliśmy z około 500 kg opału, który trafił ostatecznie do MOPSu. Ale niektóre gminy zostały jednak z hałdami zalegającymi place. W dodatku w następnym sezonie grzewczym ceny węgla radykalnie spadły.

Inflacja i oszczędzanie prądu

W związku z kryzysem energetycznym rząd nakazał gminom wprowadzenie oszczędności w zużyciu energii. Odgórnie narzucono 10% redukcję dotychczasowej konsumpcji prądu, grożąc przy tym konsekwencjami dla rozrzutnych wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Niektórzy mieli z tymi oszczędnościami nawet nie duży, ale wielki problem, ponieważ w ostatnim czasie poczynili znaczące inwestycje w energooszczędne rozwiązania dotyczące pozyskania i zużycia energii i oszczędności uzyskali w latach poprzednich i teraz trudno było im wyśrubować ten wynik jeszcze bardziej.

Jeszcze inni np. rozbudowali oświetlenie miejskie, przez co z obiektywnych przyczyn zwiększyli pobór prądu. Znamienne były słowa Burmistrza Kamiennej Góry – Janusza Chodasewicza, który powiedział w jednej z audycji radiowych, że nie po to miasto zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców inwestuje w rozbudowę oświetlenia, żeby później wyłączać lampy na ulicach.

W naszym Mieście wyłączyliśmy część oświetlenia: albo pewne mniej uczęszczane ciągi, albo np. co drugą lampę.

Gminom we znaki dała się również inflacja. Dość powiedzieć, ze wiele inwestycji – zwłaszcza drogowych – z poziomu 90% dofinansowania, po przetargach spadła do np. 60% pozyskanych środków zewnętrznych.

Trudna zmiana taryf za wodę

Od kilku lat taryfy za wodę i ścieki zatwierdzają nie rady gmin, lecz Wody Polskie. Czynią to w dodatku co trzy lata. W momencie, gdy zaczęły się ostre podwyżki cen energii, co przełożyło się na koszt eksploatacji sieci wodociągowych i oczyszczalni ścieków, większość dostawców tych usług było w trakcie obowiązywania trzyletniej taryfy. Wnioskowały więc do Wód Polskich o ich zmianę przed upływem terminu. Zwłaszcza tam, gdzie cena wody i ścieków np. z przyczyn politycznych była niedoszacowana, problem stał się nader palący i groził utratą płynności finansowej przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych. Tym bardziej, że Wody Polskie nie były skore do zatwierdzania taryf.

Na szczęście w Złotoryi mamy uporządkowaną gospodarkę wodno-ściekową. Dzięki inwestycjom w ostatnich latach nastąpiła redukcja zużycia energii oraz wzrost produkowanego na własne potrzeby prądu. Dzięki temu taryfa, która została opracowana parę lat temu nie musiała ulec zmianie.

Inwestycje i rządowe programy

Jedni dostali więcej, inni mniej z ogólnopolskich programów zwanych Polskim Ładem. Wielokrotnie był już poruszany temat, czym kierowali się decydenci dzieląc kolejne transze środków rządowych na poszczególne gminy. Niestety pozostaje się tylko domyślać.

W przypadku Złotoryi i bazując na indeksie wzrostu płacy średniej lub na indeksie wzrostu podatku dochodowego od osób fizycznych, który trafił do budżetu państwa, można przyjąć że w latach 2017 – 2023 do naszego Miasta powinno trafić między 137 a 142 mln. zł z PITów od naszych mieszkańców. Tymczasem otrzymaliśmy 109 mln złotych, czyli 28 – 33 mln mniej. Polski Ład w edycjach od 1. do 8. przyniósł nam promesy o wartości 38 mln zł, z czego blisko 9 mln przypada na załatwioną w ostatnim momencie dotację z przeznaczeniem na budowę ronda przy zbiegu ulic Bolesława Krzywoustego i Stanisława Staszica.

Trudno więc mówić o jakimś szczególnym uzysku dla Złotoryi.

Laptopy dla czwartoklasistów

W 2023 r. został wprowadzony program “laptopy dla czwartoklasistów”, w celu wyrównanie szans edukacyjnych dzieci w wieku szkolnym. Około 380 tys. komputerów trafiło za pośrednictwem gmin i następnie szkół do rąk uczniów czwartej klasy szkoły podstawowej. W Złotoryi laptopy otrzymało 98 uczniów na 125. Cześć uczniów już wcześniej skorzystała z laptopów dla rodzin popegieerowskich.

Wielka reforma w przestrzeni

We wrześniu weszła w życie reforma planowania i zagospodarowania przestrzennego, która nałożyła na gminy nowe obowiązki. M.in. do końca 2025 r. wymusza sporządzenie planów ogólnych. Wielu samorządów wątpi w realność uchwalenia ich w niespełna dwa lata. Powodem obaw są nieprecyzyjne zapisy rozporządzeń wykonawczych i opóźnienia w ich przygotowaniu, a także niewystarczające środki przewidziane na to zadanie. W przypadku Złotoryi komplikuje to nieco proces wprowadzenia zaplanowanych wcześniej zmian do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Jednak dzięki przedłużeniu do końca 2025 r. obowiązku sporządzenia planu ogólnego, istnieje szansa, że punktowo uda się skorygować jeszcze MPZP.

Wybory parlamentarne

Wybory parlamentarne w 2023 roku pokazały, że polityka w Polsce jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Nowe ugrupowania, takie jak Trzecia Droga, zdobywają poparcie, jednak przy jednoczesnej dominacji dwóch partii: PiS i KO. Katastrofą zakończył się start Bezpartyjnych Samorządowców. Jest to o tyle kłopotliwe, że definitywnie upadł mit o niezależności tego ugrupowania, które na scenie Dolnego Śląska od wielu lat odgrywało znaczącą rolę. Tym samy pojawia się ponownie groźba upartyjnienia małych samorządów.

Audyty energetyczne i e-doręczenia

We wrześniu 2023 roku wprowadzono nowy, poszerzony system Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). To nowe zadanie, które muszą realizować samorządy. Dla gminy, te zmiany mogą oznaczać dodatkowe obciążenia. Nowy system CEEB, mimo że ma na celu zmniejszenie kosztów inwentaryzacji źródeł ogrzewania, wiąże się z dodatkowymi obowiązkami dla samorządów, które muszą teraz prowadzić inwentaryzację źródeł ciepła. Brak odpowiedniego finansowania może stanowić wyzwanie, zwłaszcza dla mniejszych gmin, które mogą nie dysponować wystarczającymi zasobami do realizacji tego zadania.

Innym tematem, który dominował w samorządach, były e-Doręczenia. Początkowo ustawa zobowiązała wszystkie samorządy i ich związki, zakłady budżetowe czy samorządowe instytucje kultury do korzystania z e-Doręczeń już od 10 grudnia 2023 roku. Zadanie to okazało się jednak tak dużym i skomplikowanym wyzwaniem, że termin wdrożenia tego narzędzia kilkukrotnie przesuwano. Obecnie najwcześniejszy termin wdrożenia e-Doręczeń to 30 marca 2024 roku, a najpóźniejszy – 1 stycznia 2025 roku.

Szczęśliwy
Szczęśliwy
0 %
Smutny
Smutny
0 %
Podekscytowany
Podekscytowany
0 %
Senny
Senny
0 %
Zły
Zły
0 %
Zaskoczony
Zaskoczony
0 %

Średnia ocena

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poprzedni post Mój kolega prezes
Następny post O rondach raz jeszcze